Kocurka moja jakiś miesiąc temu zaczęła wyć. Wycie bardzo przypominało mi to, które towarzyszyło zeszłorocznym oznakom dojrzałości seksualnej czyli jednym słowem towarzyszyło rui. Pewnie ktoś z Was słyszał jakie koty potrafią odstawiać cyrki marcową porą....
Ja to miałam w domu, kocurka się męczyła, my się męczyliśmy i zapadła szybka decyzja o sterylizacji. Akurat w naszym przypadku ten zabieg i tak chcąc nie chcąc musieliśmy przeprowadzić - koty rasowe w rodowodzie mają zapis mówiący o tym czy mogą być reproduktorami. Nasza kocica jest zwierzątkiem "na kolana" czyli na pewno żadnej hodowli nie mam w planach prowadzić:) i w związku z tym zabieg sterylizacji jest niezbędny. Teoretycznie mogliśmy go sobie darować, ale kotki urodzone przez mojego Kitka nigdy nie otrzymałyby rodowodu. W każdym razie sterylizacja miała miejsce i w tym roku trochę to wycie mnie zaniepokoiło. Żeby było śmieszniej to kocurka moja nawiała z chałupy podczas nieobecności naszej i czaiła się na balkonie aż najpierw się kapnę, że jej nie ma w domu, a później wpuszczę do domu. Takie zachowanie spowodowało, że zapakowałam kocurzycę do torby i zawiozłam do weteryniarza. Weteryniarka pobrała krew do badania i kazała mi pobrać próbkę moczu.... Hm... Dziwne zadanie więc na drugi dzień klęczałam przy kuwecie czając się na Kitka. Co Kitek właził do kuwety to ja oczekiwałam z metalową miseczką w pobliżu. Udało się za trzecim podejściem - Kitek tylko odwrócił łepetynę do tyłu zobaczyć co to za dźwięk przy robieniu siku - dźwięk siku wpadającego do metalowej miseczki:). Siku pojechało na badania i wyszło, że (NH4)Mg[PO4]x6H2O pięknie wykrystalizowały!! Ten wzór chemiczny to mineralna substancja organiczna, która krystalizuje także wewnątrz organizmów - w przypadku kotów w pęcherzu moczowym. I wyszło gdzie pies jest pogrzebany - kot wyje, bo w pęcherzu nie jest czysto i pięknie, kryształki są kanciaste, boli przy korzystaniu z kuwety. Próbowałam się dowiedzieć jaki jest powód tego schorzenia, ale niestety - jeszcze nie wiadomo. Bardzo często dotyka kocury po kastracji. W przypadku kotek jest troszkę inaczej ze względu na fizjonomię, ale tak samo boli. A koty mają bardzo wysoko postawioną poprzeczkę jeśli chodzi o ból i sporo mogą wycierpieć i nie dać po sobie poznać. W każdym razie oddawanie moczu poza kuwetą często brane za złośliwość ze strony kota może okazać się jednym z symptomów tej choroby związanej ze struwitami. Do tego jeszcze wycie i częste mycie wiadomych części ciała. Na tą chwilę jesteśmy na etapie badań, antybiotyk i zmiana diety na specjalne żarcie dla kotów z problemami pęcherzowymi. Uczulam tym samym wszystkich kociarzy - bacznie obserwujcie swoje pociechy. Nie zawsze to, co się nam wydaje na przykład złośliwością tym właśnie jest w rzeczywistości.Lektura na wieczór w tym temacie:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz