poniedziałek, 4 lipca 2011

Serialowa kariera

Pewnego razu nie tak dawno temu przeglądając internet trafiłam na ogłoszenie o poszukiwaniu ludków do castingu do seriali kręconych we Wrocławiu. Warunek był taki, że na casting mogły zgłosić się osoby, które nigdy wcześniej nie brały udziału w przesłuchaniu. Linka podesłałam koleżance, a Ta na to "wysyłaj!". No i wysłałam po czym w tygodniu telefon - zapraszamy na spotkanie:).
Sobota godzina 16 - sądna godzina, a właściwie całe 3 minuty:). Dziwne doświadczenie, powiem Wam. Po pierwsze przesłuchanie odbyło się w mieszkaniu w starej kamienicy - wyobraźcie sobie, że wchodzicie na odrapaną klatkę i pierwsze wrażenie - Spadam stąd! No, ale nie po to leciałam na łeb na szyję, żeby teraz się wycofać pod samymi drzwiami:). Głęboki wdech i wchodzę do mieszkania. Dzień dobry, dzień dobry, byłam umówiona, ankietę proszę bla bla. Później tekst do przeczytania i mała pogawędka. Zrobimy to tak i tak, proszę nie wychodzić spoza kadru, ja trochę pokrzyczę na panią, koleżanka gra policjantkę, proszę być autentyczną i nie grać!! AAAAAA jak to nie grać?- myślę sobie no, ale już po ptakach, lecimy dalej. I zaczęło się... I jakie było moje zaskoczenie jak ta kobieta faktycznie zaczęła się na mnie wydzierać! Szczęka mi opadła, ciekawe jak to wygląda na samym nagraniu:). Ale dziewczyny pochwaliły, powiedziały, że wyszło autentycznie, a na pytanie co dalej - zobaczymy, jak będą poszukiwania to jesteś w bazie, zgłosimy się:). Generalnie niezłe doświadczenie - adrenalina poszła w górę na te parę minut. Zobaczymy co będzie dalej. Być może odkryję w sobie kolejny talent:). Trzymajcie kciuki!

1 komentarz:

  1. Już sobie wyobrażam swoją reakcję :D :)))
    Prawdopodobnie zamordowałabym cholerę na miejscu :))))
    I z kariery nici.

    No, ale Wiejaszka. Walcz!

    To pisałam ja, Iwona

    OdpowiedzUsuń