W komplecie do zdjęć z mężem zrobiłyśmy jeszcze z Magdą małą sesyjkę sam na sam na łonie natury. Zdjęć nie wyszło dużo, ale tym razem postawiłam na czerń i biel i wyszło super. Mi się zdjęcia podobają, przyszłej mamie też więc zapraszam i Was na małe oglądanie. To już pewnie ostatnie zdjęcia z synkiem w brzuchu - kolejne będą już we trójkę:). Miłego wypychanka za miesiąc hihi:). Buziaki!







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz