sobota, 7 maja 2011

Stanisław Kazimierz

Taki jeden Staszek Fistaszek wpadł niedawno do wujostwa w odwiedziny, a że w Kiełczowie, wsi mej znajduje się idealne miejsce do zabawy dla dzieci więc wybraliśmy się na mały spacer.
W Sielskiej Zagrodzie Mama z Ciotką Klotką plotkowały i piły kawę a Mały szalał - piasek mu niestraszny, dzieci też nie - poobsypywał je oczywiście, a najlepszą zabawą było wrzucanie do plastikowego domku powyrywanej trawy w kępkach. Dzieci się darły, bo im się to nie podobało, a im większy był krzyk tym większa radość Staszka. Tym samym gratuluję Mamusi hihi:). Buziaki dla Was!!





1 komentarz:

  1. Mamusia jest dumna ze swojego synusia, a to co powyżej napisano to czcze pomówienia i odmienna percepcja rzeczywistości

    OdpowiedzUsuń