Święta można spędzać na różne sposoby. Jednym z nich jest zorganizowanie Rubinowych Godów:). Po czterdziestu latach razem można chyba pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa, prawda?
Impreza przypominała wesele - była Para Młoda, byli świadkowie, goście, było jedzonko, wódeczka, muzyka i tort. Zabawa przednia. Nawet busa mieliśmy zamówionego, aby każdy mógł z czystym sumieniem wypić za zdrowie Pary Młodej. Generalnie fajnie jest tak czasem rodzinnie poimprezować (prawda Dzimir?:)). Parę zdjęć poniżej - aparat został w którymś momencie przejęty, pozmieniano ustawienia i zdjęcia wyszły jak wyszły hihi:).














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz