piątek, 9 września 2011

Las Vegas jeszcze kapkę i Dolina śmierci

8.09.2011 czwartek

Po przegranej w kasynie na automatach i krótkim śnie wyruszyliśmy na podbój Doliny Śmierci. Nazwa wzięła się od licznych przypadków zgonów poszukiwaczy złota na obszarze na zachód od Las Vegas. Obszarze, który dzisiaj powalił nas z nóg w przenośni i dosłownie. Dolina śmierci to oczywiście ogromna przestrzeń. To jest najtrudniejsze do opisania - skala wszystkiego w Ameryce. Pasma gór wysokich i tych jeszcze wyższych przeplatają się ze sobą. Z drogi spokojnie widać, że sporo tutaj skał wulkanicznych. Między górami ogromna przestrzeń w dużej mierze będąca kiedyś jeziorem.
 W tej chwili pozostałością po nim jest połać ciągnąca się aż pod góry wykrystalizowanej soli. W miejscu największej depresji - 86 m.p.p.m. jest specjalny punkt gdzie można wejść na "taflę" jeziora. Temperatura powietrza jedyne 44 stopnie Celcjusza więc część zdjęć robiłam wyskakując dosłownie na 2 sekundy z samochodu, a część - wstyd się przyznać - otwierając jedynie szybę. Jednym słowem można tu umrzeć z gorąca. Dolinę polecam każdemu, kto znajdzie się w tej okolicy.
Po powrocie do Las Vegas zrobiliśmy sobie jeszcze wieczorny maraton z aparatami. To miasto ożywa gdy tylko gaśnie słońce. Na ulice wychodzą chyba wszyscy, którzy się tutaj znaleźli. Jest gorąco, a wszystkie światła wokół nas podgrzewają jeszcze atmosferę. Na skrzyżowaniach stoją nagabywacze. Prostytucja w tym stanie jest zalegalizowana stąd kluby nocne z paniami są tutaj normalką. Trzeba jednak dotrzeć do klienta więc na ulicach walają się ulotki i gazetki z biustami i pupami. Oprócz nagabywaczy na ulicach można spotkać postacie z popularnych filmów np. z "Gwiezdnych wojen" oraz artystów. Ruch i gwar są niesamowite. Mimo wszystko to miasto na swój sposób zachwyciło nas. Jutro rano wyruszamy dalej.

Travelodge - 2 noce w tym hotelu przy głównej ulicy Las Vegas ze śniadaniem za cztery osoby kosztowały nas 91$. Standard ok, czysto, schludnie. Jedyne co to śniadanie - zafoliowane bułeczki i kawa....

Pizza na trasie do Las Vegas z Doliny Śmierci - 11$ wersja duża, spokojnie wystarcza na dwie osoby.

Paliwo - średnia cena to 3,5$ za galon.












1 komentarz:

  1. Zainteresowałam się tymi niby-hałdami, cośmy sobie oglądali. Ząbek się ucieszy, bo okazuje się, że są to formy naturalne, erozyjne, wykształcone na skałach osadowych (osady jeziorne + tufy) wieku niewielkiego - jedyne 9 mln lat.
    Nazwa - Zabriskie Point
    Pzdr,
    Iwona

    OdpowiedzUsuń