środa, 2 listopada 2011

Luz pierwszego dnia w nowej pracy

Czy ktoś zna dobry sposób na wyluzowanie się przed pierwszym dniem w nowej pracy? Zaznaczam, że korzystanie z używek typu alkohol, trawka czy dopalacze wszelkiej maści odpada. Potrzebuję rozwiązania nieinwazyjnego i konstruktywnego. Wielki dzień nastąpi w poniedziałek co niestety spędza mi sen z powiek już od kilku dni. Tak to już jest w życiu jak się człowiekowi zachciewa kariery:).


Wiecie, pamiętam czas kiedy zaczynałam w moim obecnym miejscu zatrudnienia. Ludzie są zapracowani, nie mają czasu na zajmowanie się nową osobą, wykonują swoje obowiązki, a później zmykają do domu. Moim szczęściem było to, że do tej firmy przyszłam trochę z polecenia kolegi i to on roztoczył nade mną parasol ochronny:). Dzięki niemu ten początek był do przeżycia, a na pierwszym wyjeździe integracyjnym nie siedziałam w kącie jak szara mysz tylko dane mi było wbić się do towarzystwa:). Później było już tylko lepiej, a teraz  - mimo, że sporo ludzi już tu nie pracuje - nadal mamy zgrany zespół wybrańców. Zaskakujące jest też to, jakie niektórzy potrafią zrobić pierwsze wrażenie i jakie to wrażenie jest mylne dla nowej osoby. Raz jeden w życiu pomyliłam się diametralnie - to akurat nie dotyczy żadnego z moich współpracowników - ale coś w tym jest, że pierwsze wrażenie to pierwsze wrażenie. Tylko, że później trzeba się bardzo pilnować, żeby nie pokazać prawdziwego oblicza jeśli się to pierwsze wrażenie "robi", a nie po prostu ma. Takie aktorzenie na dłuższą metę to chyba nie najlepszy sposób, ale na trzy miesiące czasem wystarcza.... A odnośnie mojego diametralnego pomylenia się - znam tę osobę ładnych parę lat, zawsze wydawało mi się, że jest to ktoś inteligentny, oczytany, ktoś z kim można i warto porozmawiać, podyskutować. Czar prysł w najmniej oczekiwanym momencie - nuda.... Wyszła nuda, brak właściwie zainteresowań i co najgorsze zero własnego zdania. I zaczęłam się wtedy zastanawiać jak mogłam się aż tak pomylić. To zostaje dla mnie zagadką. Ale wracając do tematu - jak z tym sposobem na wyluzowanie się? Piszcie! Potrzebuję pomocy! Będę wdzięczna za wszelkie rady:).

6 komentarzy:

  1. no może byś w końcu napisała co to za praca. A czy nie zakładałaś ostatnio wlanej działalności? A może to tylko taka forma zatrudnienia, a w rzeczywistości pracujesz w czyjejś firmie... Eh chyba nie nadążam.
    W celu wyluzowania zaprosiłabym Cię na weekend "do lasu" :) ale wyjeżdżam spotkać miejską cywilizację akurat do Wrocławia... Trzymam kciuki w poniedziałek

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie nie mogę ujawnić, ale dowiecie się. Działalność zakładałam, bo taką formę zatrudnienia wybrałam. Firma spora, z potencjałem, z opinią dobrego pracodawcy. Będzie dobrze tylko jak tu w poniedziałek przeżyć poranek....Ech

    OdpowiedzUsuń
  3. oj Aga, przypomnij sobie w jakim obuwiu chodzi osoba z którą będziesz współpracowała XD
    /sania

    OdpowiedzUsuń
  4. czekam na opis pierwszego dniaaaaaaa :D
    /sania

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest dobrze, ekipa wyluzowana, sporo ich tutaj, ale każdy wie co ma robić i działają:). Na razie małe wdrażanie więc zanim zacznę działać porządnie minie trochę czasu.

    OdpowiedzUsuń