środa, 25 stycznia 2012

Domowe Spa


Małgorzata-Paczka porodziła syna grudniową sobotą po południu. Syn Mateusz nie został jeszcze uwieczniony na zdjęciach i nie było mu dane poznać osobiście najlepszą ciotkę-klotkę na  świecie, bo spał mocnym snem i mama zabroniła budzić. Więc ten sen można było wykorzystać na niespodziankę, jaką ja i Kasia W. przygotowałyśmy dla młodej mamy. Młoda mama podobno płakała tyle co jej nowonarodzony syn więc postanowiłyśmy w porozumieniu z młodym tatusiem wparować do nich jednego wieczora i zrobić małe domowe Spa.

Gosia miała bezcenną minę jak nas zobaczyła w drzwiach i powiedziała na powitanie „a co wy tu robicie?”! A gdzie „kochane! Jak miło was widzieć! Już robię herbatkę, parzę kawkę, może ciasteczko?”J. WybaczamyJ. Gosi zgotowałyśmy iście Spa-wieczór. Kąpiel stóp, później masaż. Peeling na buziaka, maseczka, masażyk, płatki kolagenowe pod oczy. Marcin powiedział tylko, że Gosia przypomina mu taką jedną aktorkę, ale nie pamiętam nazwiska – młodą w każdym razieJ. Wypiłyśmy także po lampce Piccolo za nowy rok i ruszyłyśmy w drogę powrotną. Mam nadzieję, że humor poprawiłyśmy – polecamy się na przyszłośćJ. A teraz czekam na zaproszenie na sesję foto Mateo:).
 
 

1 komentarz:

  1. nie no ty jestes jednak walnieta na maska- moje spa upubliczniłas?? zamorduje-ale wybaczam bo było bardzo przyjemnie:). Faktycznie dobrze miec takie psiapsiólki- dziekuje WAM KoCHANE MOJE za zwariowany pomysł:)(GOSIA P)

    OdpowiedzUsuń