środa, 11 kwietnia 2012

Środa, 11.04.2012

Nadal w Batumi. Zimno na dworze. Wsiadamy w marszrutkę i podążamy do ogrodu botanicznego parę kilometrów za Batumi. Piękne miejsce, ogród jest na skarpie nad samym morzem. Brak turystów, czasem zza chmur wyłania się słońce, mikroklimat, cisza i spokój. Naprawdę idealne miejsce na spacer wśród bujnej roślinności. Ogród podzielony jest na części - każda odpowiada innemu regionowi świata. Widać rękę człowieka, ale tylko tam gdzie należy - przy narcyzach,przy trawnikach z ławeczkami. W większości rośliny robią tutaj co chcą i to jest właśnie urok tego miejsca. Pięknie choć trochę zimno, ale dla mnie wycieczka bardzo udana. Zdjęcia będą, ale dopiero za jakiś czas. Boję się nawet dotknąć karty w aparacie:(. Robię fotografie i nie wiem nawet czy coś z nich będzie...

Plusem dzisiejszej wycieczki jest przejechanie się marszrutką. Jeszcze w czasach studenckich zasmakowałam w tanim podróżowaniu. Jeżdżenie z miejscowymi marszrutkami czyli ich busikami dodaje smaczku. Trzeba znieść kierowcę palącego papierosa w czasie jazdy, dziwne rosyjskie disco z głośników i panią ze wsi, która pewnie pranie robiła dawno temu, ale dzięki takim doświadczeniom podróż na obcą ziemię staje się pełniejsza. Za przejazd różne ceny - raz 0,60 Lari, raz 1 Lari za osobę, w przeliczeniu na złotówki - 1,2 zł i 2 zł.  Jeśli w ogóle chodzi o koszta życia w Gruzji - zarobki są małe, nawet rzekłabym bardzo skromne. Nauczyciel na wsi zarabia kapkę ponad 200 Lari na miesiąc (około 400 zł), emerytura jest stała dla wszystkich - 110 Lari. Jedzenie i ubrania są na poziomie naszych cen. Chociaż za obiad naprawdę po gruzińsku, w restauracji, bez ograniczeń płacimy na cztery osoby średnio 50 Lari czyli 100 zł. W Polsce za takie wypasy zapłacilibyśmy z 3 razy więcej. Z powodu tej przepaści między zarobkami a kosztami życia tyle tutaj jest tych małych sklepiczków, małych knajpek itp. Z tego co wiem to założenie działalności tutaj trwa aż jeden dzień. Naprawdę jeśli ktoś chce wyjechać z Polski i ma zadatki i pomysły na zarządzanie to Gruzja jest dobrym krajem do robienia kariery:). A do zrobienia jest tutaj bardzo dużo. Dziwi np. to, że plaża w Batumi to spore otoczaki... Nie ma piasku, są śmieci. To na pewno nie zachęci turystów aczkolwiek tak czy siak Batumi jest sporo do przodu w porównaniu z resztą kraju. Zobaczycie - mam nadzieję - na zdjęciach:).

Ceny w Lari czyli x2 na złotówki:
piwo w butelce około 2 Lari
wino w butelce od 6 Lari
bułka w piekarni około 0,5 Lari
chleb 1 Lari
paczka papierosów od 1,5 Lari
kilogram ciasteczek 5 Lari
paczka herbaty ekspresowej Lipton 2,2 Lari
biały ser ichniejszy od 7 Lari za kilogram
słoik dżemu 1 L około 8 Lari
litr benzyny 2,5 Lari
butelka 1,5 l wody 1 Lari
tabliczka czekolady 2 Lari
bilet na pociąg w 1 klasie (około 300 km) 40 Lari za osobę
bilet na pociąg w 2 klasie (około 300 km) 25 Lari za osobę

Jutro jeszcze spacer po plaży i wracamy do Tbilisi na ostatnią noc. Na pożegnanie, ale coś czuję, że wrócimy tutaj:).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz