środa, 4 kwietnia 2012

Wielkanoc w Gruzji

Drodzy Moi,
jest dla mnie oczywistością, że to moja wina, ale Was zaniedbałam. Myślę, że mi wybaczycie - powód był dość poważny mianowicie przeprowadzka do nowego mieszkania:). Na razie bez zdjęć, bo jeszcze kuchnia się montuje, ale na pewno coś wrzucę następnym razem. Z racji faktu iż zbliżają się święta chciałam tym samym złożyć Wam życzenia - spokojnych, rodzinnych i nie przy stole:). Bierzcie przykład ze mnie - w piątek rano wylatuję do Tbilisi, stolicy Gruzji i będę tam się byczyć przez cały tydzień. Jeśli będzie możliwość relacja na bieżąco na blogu się pojawi. A tymczasem wracam do służbowych obowiązków. Buziaki zajączkowe dla Wszystkich i zapraszam w weekend - może uda mi się coś wrzucić w ramach wycieczki do Georgii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz