Jest dla mnie niezrozumiałe podejście księży w tym kraju do pewnych rzeczy. To oczywiście moja subiektywna opinia i możecie się z nią nie zgadzać. Niemniej jednak czy to właśnie nie księża powinni świecić przykładem i być tymi, którzy do wiary i kościoła przekonują?
Biorąc pod uwagę, że żyjemy w czasach dość sporej świadomości społecznej, a nie w średniowieczu, i niejedna owieczka wpadła już na pomysł, że - tak jak to zapisano w Słowie - Bóg, jeśli faktycznie istnieje to skrywa się pod każdym kamieniem i listkiem i nie trzeba wcale oficjalnego budynku z krzyżem, aby się z Bogiem porozumieć, to czy aby działania pod tytułem "robienie łaski" nie powodują, że ludziom , mówiąc kolokwialnie się odechciewa? Przydałoby się chyba trochę wiedzy z zakresu szeroko pojętego marketingu:). Jakby nie patrzeć każdy ma prawo zawsze przyjść do kościoła, każdy może poprosić o udzielenie sakramentu. Moje zdanie - tolerancja powinna wyróżniać księdza, a nie jej brak i jego własne poglądy. Służy Bogu - taki wybrał zawód i sposób na życie. W imię Słowa powinien robić wszystko, aby mieć owieczki wokół siebie. Taka potrzeba wyrażenia swego zdania naszła mnie przy okazji chrzcin mojego bratanka. Dlaczego - możecie się tylko domyślić. Znający mnie lepiej wiedzą jaki mam stosunek do Kościoła. Raczej nie ulegnie on zmianie. Jedyne co to ciągły znak zapytania w mojej głowie gdy się zastanawiam dlaczego w tak prosty sposób kościół zraża do siebie ludzi....
Biorąc pod uwagę, że żyjemy w czasach dość sporej świadomości społecznej, a nie w średniowieczu, i niejedna owieczka wpadła już na pomysł, że - tak jak to zapisano w Słowie - Bóg, jeśli faktycznie istnieje to skrywa się pod każdym kamieniem i listkiem i nie trzeba wcale oficjalnego budynku z krzyżem, aby się z Bogiem porozumieć, to czy aby działania pod tytułem "robienie łaski" nie powodują, że ludziom , mówiąc kolokwialnie się odechciewa? Przydałoby się chyba trochę wiedzy z zakresu szeroko pojętego marketingu:). Jakby nie patrzeć każdy ma prawo zawsze przyjść do kościoła, każdy może poprosić o udzielenie sakramentu. Moje zdanie - tolerancja powinna wyróżniać księdza, a nie jej brak i jego własne poglądy. Służy Bogu - taki wybrał zawód i sposób na życie. W imię Słowa powinien robić wszystko, aby mieć owieczki wokół siebie. Taka potrzeba wyrażenia swego zdania naszła mnie przy okazji chrzcin mojego bratanka. Dlaczego - możecie się tylko domyślić. Znający mnie lepiej wiedzą jaki mam stosunek do Kościoła. Raczej nie ulegnie on zmianie. Jedyne co to ciągły znak zapytania w mojej głowie gdy się zastanawiam dlaczego w tak prosty sposób kościół zraża do siebie ludzi....
Chrzciny się odbyły, Łukasz już obmyty z grzechu pozował do zdjęć. Najbardziej podoba mi się w czapce:). Sami zobaczcie. Był też tort handmade, a na koniec mała niespodziewajka - malunki mojej siostry dla naszego bratanka. Gdyby ktoś był zainteresowany (obrazkami, nie siostrą:) ) to służę kontaktem.
Pozdrawiam!
![]() |
| Z Babcią B. |
![]() |
| Zbiorczo:) |
![]() |
| Z Rodzicami |
![]() |
| czapka daje radę |








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz