Wrocław to jednak Wrocław. Żałuję, że lato się kończy ponieważ to chyba
najlepsza pora na weekendowe popołudniowe spacery po centrum z aparatem.
I mam wrażenie, że sporo ludzi lubi takie fotoprzechadzki - gdzie się
nie obejrzeć to idzie ktoś z lustrem na szyi:). Nie wiem na ile to
tubylcy choć niemieckich turystów da się rozpoznać z daleka - złote
zegarki, złote oprawki okularów, jasne koszule i krótkie spodenki. A i
białe włosy:). Na Rynku oprócz turystów właściwie cały okres wakacyjny
coś się dzieje. Eventów różnorakich jest sporo, można wybrać sobie coś
ciekawe do sfocenia. No i ludzie. Po prostu ludzie. Zawsze i wszędzie i o
każdej porze roku są interesujący. Trzeba tylko bacznie obserwować, a
obiekt zawsze się znajdzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz