Z moich dwóch ulubionych pór roku została już tylko jesień do podziwiania. Wiosnę, żeby odnaleźć to już nie wystarczy otworzyć wczesnym rankiem okno na szerokość. Na szczęście panią jesienią mogę się cieszyć do woli. Szczególnie, że w tym roku jest piękna, słoneczna, z mglistymi porankami i ciepłymi popołudniami. I dzisiejsze sobotnie popołudnie poświęciłam właśnie jej. I fotografii. Zapraszam na mały spacer.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz