sobota, 13 października 2012

Włoskie zakupy

Taki zwykły market koło Florencji. Kilka tylko zdjęć, bo ktoś się zorientował, że robię i zaczął mi wygrażać po włosku). Wyjść się nie dało....

cytryny chyba jednak rosną na krzakach:)

dwa z kilku lub kilkunastu rodzajów


świeża bazylia w pęczkach

do wyboru, do koloru

fasola? groch?

tylko sałata

świeżuteńkie owoce mórz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz