poniedziałek, 10 grudnia 2012

Barszcz z tortem

Nigdy nie wiem od którego roku to trwa, coś na pewno koło 12 lat. W grudniu, na dwa - trzy tygodnie przed tradycyjną Wigilią spotykamy się w geologicznym gronie, aby złożyć sobie życzenia i posiedzieć we wspólnym gronie. W tym roku w Kiełczowskie skromne progi zawitali: Pierwsi z Filipem, Pikułowie z Agatką, Osieczniczanie z Wojtkiem, Janki, Łukasz i Jacek.
W sumie dwanaście dorosłych osób i troje dzieciaków. Stół, który został kupiony trzy tygodnie temu także z myślą o tej Wigilii sprawdził się w 100%, chociaż małe przemeblowanie musiało być m.in. z zasięgu dzieciaków zniknął telewizor i wszelkie przedmioty, które mogły ulec dziecięcej dewastacji:). Był też Mikołaj z workiem prezentów, były wierszyki i pytanie Wojtusia skierowane do mnie "A dlaczego ty nic nie dostałaś?" :). Było też zaskoczenie - tort i życzenia z okazji moich urodzin:).
Piszę tego posta po ogarnięciu mieszkania po tym bardzo miłym dniu. Dziękuję Wszystkim za przybycie i zapraszam ponownie, ale za parę lat:). Muszę odetchnąć:). I pomalować mieszkanie!! :)
















  

1 komentarz:

  1. dlaczego Mikołaj ma opadnięte cycki zamiast odstającego brzucha ? :)
    a.n.

    OdpowiedzUsuń