Jeszcze kapkę w świątecznym nastroju. W tym roku kolację wigilijną podano do stołu w Kiełczowie. To moja zdaje się piąta w tym roku wigilia wliczając wszystkie "służbowe" łącznie z pierwszą kiedy to spotkała mnie kara za pojechanie na nią autem - 100 pln i 2 pkt plus żółta niespodzianka na kole:). I to szóstego grudnia! Ale nic to, poniżej kilka zdjęć z pierwszej wigilii wraz z Kitkiem - niestety nic nie mówiła:(.
 |
| Z kolejnym pokoleniem:) |
 |
| Łukasz |
 |
| Z babcią |
 |
| Z ciotką |
 |
| Z drugą ciotką |
 |
| Dla odmiany - gospodarz z Kitkiem |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz