Dziesięć lat po zakończeniu studiów. Spotkanie geologów w kameralnym gronie w Sudetach. Przepiękna słoneczna polska jesień, już nawet trochę złota, taka, jaką lubię. I w tym wszystkich mała grupka starych dobrych znajomych. Było wino, była gitara, śpiewy... Stary hymn geologów, który śpiewaliśmy przy ogniskach podczas wyjazdów w teren w czasie studiów. Dobre to lata były. I dobre to spotkanie po latach. Pozdrowienia dla Wszystkich i mam nadzieję, że do zobaczenia niebawem!






























Milusie dzieciaczki. Dobrze, że nie wychodzą po zmroku z domu i nie kręcą się po ciemnych zaułkach, bo normalnie strach się bać. Ania T.
OdpowiedzUsuń