Kocham jesień! I żeby dolać oliwy do ognia to dodam, że nie mogę się już doczekać prawdziwej śnieżnej zimy! O! To jest niesamowita zaleta tego kraju, że mamy cztery pory roku i wszyscy, którzy się stukają teraz w głowę powinni się zastanowić jakby to było, gdyby calusieński rok non stop był skwar, gorąc, słońce paliło niemiłosiernie od 5 rano, a wieczorem nawet biegać by się nie dało... Albo gdyby był tylko mróz, mróz i mróz i skrobanie szyb codziennie rano i znów skrobanie i znów... Hę? I jak?
A teraz pomyślcie ileż to razy na zakupy można częściej się udać, ileż to nowych par butów na słotę i słońce zakupić należy, ileż kurtek, palt, parasoli w kropki i gładkich, ile sandałków, spódniczek, wełnianych czapek, szalików..... Ileż spacerów o każdej porze dnia i nocy, bo i latem można gdy chłodek przyjemny koło północy i zimą w samo południe gdy śnieżek prószy.... Fajnie? No właśnie:).
A zatem pani jesień nastała! Polska złota! O!












positive things :)
OdpowiedzUsuń