Nie powiem, człowiek przyzwyczaja
się do dobrego. Jechanie autem na wakacje 1444 km w jedną stronę – dawno mi się to
nie zdarzyło. Ostatnio raczej króluje samolot, nawet w podróżach po kraju :). No, ale nie ma to
tamto, jesteśmy w Toskanii. Zaczęła się nasza dwutygodniowa przygoda z
oliwkami, Chianti, lazurową wodą, owocami morza… Pierwszy dzień w połowie
spędzony w aucie, druga połowa na sen. Wizyta w tutejszej Biedronce – bezcenna!
To, co najlepsze w tym rejonie Włoch na wyciągnięcie ręki – oliwa, wino, sery,
świeże zioła, szpinak, makaron, pomidory pachnące pomidorami, ostra rukola, 50
rodzajów mozarelli itd. itd. To poniedziałek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz