czwartek, 22 sierpnia 2013

Gorąco nad wodą, mgliście w górach

Solina
Pogoda w górach zmienną jest. Jednego dnia praży, gdy 5 minut spędzamy nad Soliną; drugiego mgła i deszcz od rana, gdy wchodzimy na Małą Rawkę. Zalew przy sztucznej tamie w Solinie zapamiętałam z mojej wizyty tutaj 10 lat temu, jako typowo antropologiczny wyrób z komercyjnym przeznaczeniem w tle. Świadomość, że jestem blisko głębokiej wody powoduje, że mam ochotę oddalić się z tego miejsca w trybie natychmiastowym.
Generalnie nie znajduję powodu dla spędzenia tutaj więc niż 10 minut. Gdzieś tyle trwała nasza wycieczka na tamę. Drugie tyle przebicie się przez szlak z budkami z licznymi pamiątkami z "Made in China" na odwrocie. Nic zachęcającego. Nie polecam. Solina nie ma nic wspólnego z Bieszczadami poza tym, że leży na północ od nich i rozkładając mapę najpierw zwracamy uwagę na wielką niebieską plamę. Wolę ponad Solinę tysiąckroć wspiąć się na któryś ze szczytów górskich. Mała Rawka daje się podbić kilkoma szlakami. Ze względu na stan kolana i pogodę niesprzyjającą długiemu przebywaniu na łonie natury wybór pada na najkrótsze podejście z przełęczy od północno-wschodniej strony góry. Podejście prowadzi przy schronisku PTTK. Nie jest łatwe, sporo schodów, ale w półtorej godziny można być na szczycie. Zejście trwa około godziny w zależności od wytrzymałości kolan:).
Zatem reasumując - nawet z kolanem do wymiany polecam górskie wędrówki ponad wypad na tamę w Solinę.


Mała Rawka z widokiem w tle

Mała Rawka - przed szczytem

Mała Rawka

Mała Rawka

psy pod schroniskiem na szlaku na Małą Rawkę

elektrownia przy zaporze na Solinie

elektrownia przy zaporze na Solinie

to, czego tygryski NIE lubią najbardziej - przy Solinie

dźwig na zaporze na Solinie

typowa pamiątka znad Soliny

kolejna typowa pamiątka znad Soliny

made in China przy zaporze w Solinie

Mała Rawka - początek szlaku

schronisku pod Małą Rawką


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz