No przecież nie mogło być inaczej. Sekwoje w kolejnym parku jakie są? BIG! W tym kraju chyba nic nie jest w wersji mini.... Sekwoje piękne, park super - ten specyficzny zapach drzew w powietrzu i w końcu jakaś odmiana po tych kilku dniach w skałach non stop. Cudowne góry, wszędzie zielono i nawet padało jedynie parenaście minut, a nie pół dnia. Niestety mimo, że na dworze było ciepło i przyjemnie to w samochodzie standardowo lodówa... Klimka musiała chodzić na całego. Na termometrze jest 25 st., a ja chodzę w polarze.... W każdym razie było bardzo dzisiaj sympatycznie i lajtowo jak na nasze zwyczaje:). Zobaczcie sami na zdjęciach.
Mieszkamy dziś w Fresno - pierwszy hotel, w którym oprócz nas jest jakaś setka Meksykanów... Zdaje się, że jacyś robole tutejsi. Być może zbieracze - tutaj wszędzie są pola z owocami - pomarańcze, pistacje, oliwki, winogrona, zdarza się kukurydza i hodowle krów. Takie pole, które ciągną się po obu stronach Highway'a na odcinku jakiś bagatelka 500 km. Ameryka....
Oni wszystko mają BIG, sami są BIG, ale wiesz co mają SMALL? :) ...
OdpowiedzUsuńno wioki zapierające dech w piersiach, super-przywieź troche zapachu tych sekwoi :) (GosiaP)
OdpowiedzUsuńFajne foty - zwłaszcza te z krajobrazami.
OdpowiedzUsuńRespect Agnieszka!!!!!
Pozdrowienia dla wszystkich podróżników!!!
Paweł P.