W Tatrach byłam może dwa razy w życiu. I na pewno latem, a w tym roku nadarzyła się okazja poszusowania po białym puchu. Piękne wysokie góry, śniegu po kolana, po Słowackiej stronie prawie jak w Alpach łącznie z grzanymi kanapami, po Polskiej sporo ludzi, sporo kanap i sporo tras. Było gdzie pojeździć tylko te knajpy.... yyyy.... może to tylko góralski charakter w głosie wydzierającej się obsługi nadinterpretowany przez kobietę z dużego europejskiego miasta:).wtorek, 22 stycznia 2013
Tatrzańskie ski
W Tatrach byłam może dwa razy w życiu. I na pewno latem, a w tym roku nadarzyła się okazja poszusowania po białym puchu. Piękne wysokie góry, śniegu po kolana, po Słowackiej stronie prawie jak w Alpach łącznie z grzanymi kanapami, po Polskiej sporo ludzi, sporo kanap i sporo tras. Było gdzie pojeździć tylko te knajpy.... yyyy.... może to tylko góralski charakter w głosie wydzierającej się obsługi nadinterpretowany przez kobietę z dużego europejskiego miasta:).
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)











faktycznie pieknie, tez nigdy nie byłam w Tatrach zimą, chociaż zawsze marzyłam -chyba warto marzenie zrealizowac :).
OdpowiedzUsuńZdjecia miod malina...zreszta dobry fotograf i z niczego zrobi cudeńko ;):)-GosiaP