Opłaca się czasem wstać o siódmej z minutami w sobotni poranek. Szczególnie jak cały świat o tej godzinie tonie w promienieniach letniego słońca, które skrzą się w kroplach rosy. Grzechem byłoby nie spędzić godzinki w trawie fotografując :). Nie mogłam sobie odmówić!

























sobota, imieniny kota :)
OdpowiedzUsuńSuper zdjęcia - mój faworyt to kropla na "szpicu" - czyli czwarte od dołu
OdpowiedzUsuń